Styczeń minął mi nawet nie wiem kiedy, ale z ogromną satysfakcją stwierdzam, że moje Netflixowe plany na styczeń zrealizowałam w (prawie) stu procentach.

Lupin – polecam, polecam polecam, oglądam nowe seriale i wciąż wzdycham, że już nie ma więcej odcinków. Saga Winx bardzo mi się podobała i z chęcią obejrzę kolejny sezon. Zaczęłam też kolejny sezon Riverdale i, oczywiście, mam problem z doczekaniem kolejnych czwartków. Jedynie „Przeżyć śmierć” mnie nie porwało, ale będę dawać temu tytułowi szansę – nie miałam chwili na mocniejsze skupienie się.

Firefly Lane

Premiera: 3.02.2021

Serial określany jako dramat romantyczny. Potrzebuję ostatnio takich lżejszych seriali, szczególnie odczuwam to po obejrzeniu Bridgertonów ponadprogramowo w styczniu, więc chętnie się z tym tytułem zapoznam. Zachęcająco brzmi także fakt, że tytuł już jest w top10 w Polsce, chociaż na moment pisania tych słów minęły zaledwie dwa dni od premiery.

Na miejscu zbrodni: Zaginięcie w hotelu Cecil

Premiera: 10.02.2021

Jest to serial dokumentalny o najsłynniejszych miejscach zbrodni. Bardzo lubię kryminalną tematykę (zarówno dokumentów, jak i seriali/filmów fabularnych), więc widząc już w zeszłym miesiącu zapowiedź, musiałam dodać ten tytuł na moją listę „Do obejrzenia”.

Na celowniku

Premiera: 11.02.2021

Jedyny film w tym zestawieniu. Oryginalna produkcja Netflixa, której akcja dzieje się w Szwecji (język filmu to również szwedzki, więc polecam do osłuchania się podczas nauki!). Para przeżywająca kryzys małżeński postanawia ratować związek na wyprawie na północ Szwecji. Nagle spostrzegają czerwony znak celownika na swoim namiocie i muszą uciekać. Mam dreszcze na samą myśl, na szczęście premiera już za niecały tydzień 🙂

Co kryją jej oczy?

Premiera: 17.02.2021

Patrząc na opis i zapowiedzi, oczekuję trzymającego w napięciu thrilerra. Samotna matka wdaje się w romans ze swoim szefem-psychiatrą, a później zaprzyjaźnia się z jego żoną, uruchamiając lawinę nieoczekiwanych zdarzeń. Brzmi intgrygująco? Dla mnie tak. Nie mogę się doczekać premiery.


A jak tam Wasze plany? Odhaczyliście wszystkie tytuły ze styczniowej playlisty? Co planujecie oglądać w lutym?